Od kilku już tygodni chodzę na kurs kulinarny. I jak przystało na pilnego studenta mam zeszyt w którym skrupulatnie zamieszczam przepisy kulinarne podawane przez naszego Szefa.
Pomyślałam sobie, że miło by było przyozdobić szarą i nieciekawa okładkę zeszytu czymś ciekawym. Jak to zawsze albo może przeważnie u mnie bywa przeglądnęłam zaprzyjaźnione i nie tylko blogi i zauważyłam świetne pomysły na różnego rodzaju okładki. Techniki były przeróżne a, że chyba haft krzyżykowy jest mi najbliższy postanowiłam ozdobić okładkę jakimś kuchennym krzyżykowym motywem.
Od kilku dni z przerwami znęcam się nad kucharzem i moimi ulubionymi backstitch'ami. Z przyjemnością prezentuję przystojniaka. Za radą mojego Pana i Władcy :-) tył okładki także będzie miał wyhaftowany jakiś apetyczny motyw.


