Jedna z Pań komentujących moją pracę dopatrzyła się, że kucharz wykazuje cechy urody południowca więc postanowiłam ochrzcić go. Mam przyjemność przedstawić ukończoną okładkę na przepiśnik a na niej Bartolomeo Bartolini, herbu Zielona Pietruszka .. mamma mia !!
Przy okazji muszę się poskarżyć na rodzimego producenta mulin Ariadnę, ciemnoczerwona mulina użyta do wyhaftowania truskawek podczas prania puściła kolorek. Niestety jest to widoczne . Prałam w zimnej wodzie, mogę powiedzieć, że w bardzo zimnej a jeszcze mulina zafarbowała mi materiał. Dobrze, że kanwa jest ciemna i plamy nie rzucają się w oczy .. I dlatego w większych projektów używam tylko i wyłącznie muliny DMC, może powinnam być patriotka i wspomagać rodzimy przemysł, ale mam zbyt słabe nerwy. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że haftuję np. róże na białym lnie albo kanwie, haft ukończony a podczas prania wszystko zniszczone bo zafarbowane. Dużo haftuję i ani z DMC ani z Anchorem nie miałam takich problemów jak z Ariadną.
Na zdjęciach prezentuję truskawki jeszcze przed praniem.
Mamma mia !!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepiśnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepiśnik. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 11 lutego 2013
niedziela, 10 lutego 2013
Okładka na przepiśnik
Od kilku już tygodni chodzę na kurs kulinarny. I jak przystało na pilnego studenta mam zeszyt w którym skrupulatnie zamieszczam przepisy kulinarne podawane przez naszego Szefa.
Pomyślałam sobie, że miło by było przyozdobić szarą i nieciekawa okładkę zeszytu czymś ciekawym. Jak to zawsze albo może przeważnie u mnie bywa przeglądnęłam zaprzyjaźnione i nie tylko blogi i zauważyłam świetne pomysły na różnego rodzaju okładki. Techniki były przeróżne a, że chyba haft krzyżykowy jest mi najbliższy postanowiłam ozdobić okładkę jakimś kuchennym krzyżykowym motywem.
Od kilku dni z przerwami znęcam się nad kucharzem i moimi ulubionymi backstitch'ami. Z przyjemnością prezentuję przystojniaka. Za radą mojego Pana i Władcy :-) tył okładki także będzie miał wyhaftowany jakiś apetyczny motyw.
Pomyślałam sobie, że miło by było przyozdobić szarą i nieciekawa okładkę zeszytu czymś ciekawym. Jak to zawsze albo może przeważnie u mnie bywa przeglądnęłam zaprzyjaźnione i nie tylko blogi i zauważyłam świetne pomysły na różnego rodzaju okładki. Techniki były przeróżne a, że chyba haft krzyżykowy jest mi najbliższy postanowiłam ozdobić okładkę jakimś kuchennym krzyżykowym motywem.
Od kilku dni z przerwami znęcam się nad kucharzem i moimi ulubionymi backstitch'ami. Z przyjemnością prezentuję przystojniaka. Za radą mojego Pana i Władcy :-) tył okładki także będzie miał wyhaftowany jakiś apetyczny motyw.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





