Wiem, że doświadczone projektantki i twórczynie biżuterii soutache będą z lekkim politowanie spoglądały na moje wysiłki. Ale jestem dumna z moich najnowszych kolczyków, które szyję na podstawie tutoriala zamieszczonego w gazecie "Twórcze Inspiracje". W gazetce proponowane są kolczyki biało-kremowe, jako dodatek do sukni ślubnej. Ja sobie wymyśliłam czarno-srebrne, wersja wieczorowa.
W planach kolczyki będą prezentem dla znajomej, więc bardzo ale to bardzo się staram.
Nie wiem czy już pisałam, jeśli tak to napiszę to po raz kolejny; kocham internet i jego możliwości komunikacyjne !!
Można za pośrednictwem internetu poznać osoby z całego świata o podobnych zainteresowaniach, hobby, wymienić się doświadczeniem czy też po prostu porozmawiać o pogodzie.
Przez przypadek, przecież więcej niż połowa przyjemnych sytuacji spotyka nas przez przypadek, poznałam przemiłą Panią z Australii. Tak samo jak ja jest ona fanatyczka haftu krzyżykowego. Nasze rozmowy doprowadziły do tego, że w dniu dzisiejszym otrzymałam od niej paczuszkę z przecudnym wzorem. Jest to schemat formy DMC, cztery śliczne ptaszki na gałązce. Jest to jeden ze schematów wchodzących w skład serii zwierząt australijskich. Nie wiedziałam tego wzoru żeby był dostępny w polskich albo brytyjskich sklepach internetowych.
Dziękuję Aniu !!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty
piątek, 22 lutego 2013
sobota, 16 lutego 2013
Ramka
To, że mam dużo par kolczyków to chyba nikogo nie zdziwi. Każda z robótkoholiczek próbujących swoich sił w tworzeniu biżuterii ma spore zapasy swoich dzieł. No może swoich prac bym dziełami nie nazwała :-) Często podglądam zdjęcia w internecie i czasami mam zachciankę, spodobają mi się jakieś kolczyki czy inny drobiazg, później w miarę swoich marnych sił staram się odwzorować, można brutalnie powiedzieć, że próbuję skopiować jakiś wzór.
Kilku par dorobiłam się w ramach wymianek z innymi blogerkami, których prace można ze spokojnym sumieniem nazwać dziełami.
Troszkę mi było żal tych wszystkich cudeniek, poupychanych w różnych pudełeczkach. Postanowiłam zrobić ramkę - witrynkę, w której mogę wystawić moje skarby.
Wzięłam ramkę, kupioną dla samej chęci posiadania. Ramka jest śliczna, obciągnięta materiałem skóropodobnym. Wyciągnęłam szkło, tył ramki był już pokryty materiałem, ale gdyby była to surowa deseczka albo karton, można by pokryć materiałem. Najlepiej ciemnym, ponieważ na ciemnym kolorze każdy inny kolor prezentuje się najlepiej.
W poprzek przyczepiłam szpileczkami tasiemki pasmanteryjne.
Złożyłam rameczkę i już można zawieszać kolczyki.
Pomysł nie jest mój autorski, widziałam już wcześniej tego typu rameczki. Niestety nie jestem w stanie sobie przypomniec na czyim blogu. Na żywo widziałam w sklepie Julii w Wodzisławiu Śląskim Tygiel Rozmaitości.
Piękne sutaszowe kolczyki to dzieło Ilony.
A brązowe to prezent od Kasi, która ( proszę się nie śmiać :) ) jak do tej pory jest moją jedyna ale najzdolniejszą uczennicą. Pokazałam jej jak wykonywać biżuterię z półfabrykatów, oraz jak filcować na sucho.
Reszta to moje bardziej lub mniej udane próby wykonania biżuterii.
Kilku par dorobiłam się w ramach wymianek z innymi blogerkami, których prace można ze spokojnym sumieniem nazwać dziełami.
Troszkę mi było żal tych wszystkich cudeniek, poupychanych w różnych pudełeczkach. Postanowiłam zrobić ramkę - witrynkę, w której mogę wystawić moje skarby.
Wzięłam ramkę, kupioną dla samej chęci posiadania. Ramka jest śliczna, obciągnięta materiałem skóropodobnym. Wyciągnęłam szkło, tył ramki był już pokryty materiałem, ale gdyby była to surowa deseczka albo karton, można by pokryć materiałem. Najlepiej ciemnym, ponieważ na ciemnym kolorze każdy inny kolor prezentuje się najlepiej.
W poprzek przyczepiłam szpileczkami tasiemki pasmanteryjne.
Złożyłam rameczkę i już można zawieszać kolczyki.
Pomysł nie jest mój autorski, widziałam już wcześniej tego typu rameczki. Niestety nie jestem w stanie sobie przypomniec na czyim blogu. Na żywo widziałam w sklepie Julii w Wodzisławiu Śląskim Tygiel Rozmaitości.
Piękne sutaszowe kolczyki to dzieło Ilony.
A brązowe to prezent od Kasi, która ( proszę się nie śmiać :) ) jak do tej pory jest moją jedyna ale najzdolniejszą uczennicą. Pokazałam jej jak wykonywać biżuterię z półfabrykatów, oraz jak filcować na sucho.
Reszta to moje bardziej lub mniej udane próby wykonania biżuterii.
Czerwona Wymianka
Muszę się pochwalić prezentami, które otrzymałam od Olgi w ramach Czerwonej Wymianki zorganizowanej przez Etoile.
Dostałam śliczne pudełeczko, herbatki, przydasie i dużo różności, które pokazuję na zdjęciu poniżej :
Ja wysłałam Oldze komplet biżuterii, który zrobiłam sama, kolczyki i naszyjnik. Broszkę, którą już wcześniej prezentowałam na blogu, którą oczywiście także sama wydziergałam. Biżuterię zapakowałam w pudełeczko wykonane ręcznie z plastikowej kanwy, ozdobione haftem i perełkami. Załączyłam także ręcznie robiona kartkę i słodycze, które dołączyłam już po zrobieniu zdjęć.
Dostałam śliczne pudełeczko, herbatki, przydasie i dużo różności, które pokazuję na zdjęciu poniżej :
Ja wysłałam Oldze komplet biżuterii, który zrobiłam sama, kolczyki i naszyjnik. Broszkę, którą już wcześniej prezentowałam na blogu, którą oczywiście także sama wydziergałam. Biżuterię zapakowałam w pudełeczko wykonane ręcznie z plastikowej kanwy, ozdobione haftem i perełkami. Załączyłam także ręcznie robiona kartkę i słodycze, które dołączyłam już po zrobieniu zdjęć.
czwartek, 17 stycznia 2013
Kolejna broszka
... zbliżają się walentynki, i zrobiło mi się jakoś romantycznie. Pomyślałam, że pięknie będzie wyglądała broszka z różami. Wieczorem wróciłam z Bielska Białej, włączyłam film na TVN, który jest już w telewizji emitowany po raz setny i mogę wygłaszać dialogi razem z aktorami. Wzięłam kłębuszek włóczki i tak to powstała różana broszka :-)
W zasadzie lubię filmowe powtórki w tv, nie trzeba poświęcać im uwagi, w każdej chwili mogę wyjść i wrócić za kilkanaście minut nie tracąc wątku. Bez względu co jest na ekranie nie rozprasza podczas pracy, nie robię przez to błędów w robótce :-)
W zasadzie lubię filmowe powtórki w tv, nie trzeba poświęcać im uwagi, w każdej chwili mogę wyjść i wrócić za kilkanaście minut nie tracąc wątku. Bez względu co jest na ekranie nie rozprasza podczas pracy, nie robię przez to błędów w robótce :-)
Soutache - kolczyki
Może i nie jest dzisiaj 6 grudnia ani Gwiazdka ale czasami mam szczęśliwy dzień i ten dzień jest właśnie w tej chwili !! Przyszedł listonosz z paczuszką od Ilony z przepięknymi kolczykami.
Po raz pierwszy w życiu z bliska podziwiam kolczyki wykonane technika soutache. Co za wykonanie i precyzja! Przepiękne!
Patrzcie, podziwiajcie ...
cud, miód i orzeszki ...
Po raz pierwszy w życiu z bliska podziwiam kolczyki wykonane technika soutache. Co za wykonanie i precyzja! Przepiękne!
Patrzcie, podziwiajcie ...
cud, miód i orzeszki ...
wtorek, 15 stycznia 2013
Broszka
Witajcie, chyba widać, że chwilowo jestem bezrobotna :-) odwiedzam blog codziennie i często prezentuje nowe prace. Tym razem jest to broszka.
Mam sporo resztek włóczek z którymi niewiadomo co zrobić, na sweterek czy nawet na szalik za mało a wyrzucić szkoda. We wcześniejszym poście pisałam, że z resztek obecnie robię sweterek z kwadratowych elementów co jest dobrym pomysłem na zagospodarowanie resztek. Można także zrobić elementy którymi można ozdobić płaszcz, sweterek, kapelusik.
Wracając do mojej broszki - z resztki wełnianej włóczki i acrylu. Świetnie wygląda połączenie tych dwóch włóczek, różne faktury. Acryl gładki, mięciutki, dwukolorowy a wełenka szorstka lekko kudłata :-)
Broszka będzie prezentem dla koleżanki, jutro będę wiedziała czy trafiłam z kolorem.
Mam sporo resztek włóczek z którymi niewiadomo co zrobić, na sweterek czy nawet na szalik za mało a wyrzucić szkoda. We wcześniejszym poście pisałam, że z resztek obecnie robię sweterek z kwadratowych elementów co jest dobrym pomysłem na zagospodarowanie resztek. Można także zrobić elementy którymi można ozdobić płaszcz, sweterek, kapelusik.
Wracając do mojej broszki - z resztki wełnianej włóczki i acrylu. Świetnie wygląda połączenie tych dwóch włóczek, różne faktury. Acryl gładki, mięciutki, dwukolorowy a wełenka szorstka lekko kudłata :-)
Broszka będzie prezentem dla koleżanki, jutro będę wiedziała czy trafiłam z kolorem.
czwartek, 12 lipca 2012
Bransoletka Shamballa
Moja pierwsza bransoletka Shamballa !!
Zamarzyła mi się bransoletka z woskowanego sznurka i jaspisu, widziałam wiele takich na różnych forach i blogach i jak każda kobieta z syndromem sroczki zawołałam ile sił w piersiach ja chcę !!
W sklepie internetowym Qunszt zamówiłam koraliki - jaspis kambaba 6 mm, cudne zielone koraliki do tego jasnozielony, woskowany sznurek.
Potem nastąpiły poszukiwania tutoriala, znalazłam na blogu Beretta-art, a wynik prezentuje poniżej na zdjęciach.
na głośne i wyraźne żądanie Pana i Władcy zrobiłam jeszcze jedną dla Niego czarną, już taki typ lubi wszystkie kolory pod warunkiem, że to jest czarny, ewentualnie czarny a jak nie ma czarnego to może być czarny ... jakby to nie mógł by być różowy :-)
Sznurek także woskowany, a koraliki kwadratowe z zachomikowanych zapasów, niestety nie pamiętam co to za materiał.
Zamarzyła mi się bransoletka z woskowanego sznurka i jaspisu, widziałam wiele takich na różnych forach i blogach i jak każda kobieta z syndromem sroczki zawołałam ile sił w piersiach ja chcę !!
W sklepie internetowym Qunszt zamówiłam koraliki - jaspis kambaba 6 mm, cudne zielone koraliki do tego jasnozielony, woskowany sznurek.
Potem nastąpiły poszukiwania tutoriala, znalazłam na blogu Beretta-art, a wynik prezentuje poniżej na zdjęciach.
na głośne i wyraźne żądanie Pana i Władcy zrobiłam jeszcze jedną dla Niego czarną, już taki typ lubi wszystkie kolory pod warunkiem, że to jest czarny, ewentualnie czarny a jak nie ma czarnego to może być czarny ... jakby to nie mógł by być różowy :-)
Sznurek także woskowany, a koraliki kwadratowe z zachomikowanych zapasów, niestety nie pamiętam co to za materiał.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















